Warsztaty gliniarskie wciąż wprawiają mnie w świetny humor. Mam kilka fotek moich, i nie tylko, prób lepienia:) Ciekawi mnie bardzo jak się będą prezentowały po wysuszeniu i wypaleniu. Mam nadzieję, że nie pękną i po szkliwieniu ozdobią mój stół na przykład;)
Poniżej dwa moje przedmioty z pierwszego spotkania (chyba coś jeszcze wtedy ulepiłam, ale fotek brak a pamięć ulotna;p) - miseczka w kształcie serca z rączką - może być na orzeszki czy rodzynki na przykład, oraz kubek - zdobiony motywem róż - nie wiem czy będzie się nadawał w ogóle do picia ale może chociaż na długopisy;)
Powyżej misy na drugim spotkaniu - w formach jeszcze, za chwilę zostaną wyjęte i udadzą się na leżakowanie:) Moja jest ta na wprost z nierównym rantem - jest odrobinę zbyt cienka, oby tylko wytrzymała ... ;) Po wypaleniu (jeśli będzie cała;)) będzie szkliwiona - w przyszłości ma spełniać paterę na lekkie owoce lub ciastka.
Powyższe zdjęcie pokazuje niektóre efekty naszej grupowej pracy z ostatniej środy, czyli wciąż jeszcze drugiego spotkania z gliną:) Kolorowe szkiełka będą roztopione i utworzą gładką kolorową powierzchnię. Moje są trzy przedmioty w górnym lewym rogu - jajo to oczywiście pisanka do powieszenia na sznurku - dla ozdoby mam nadzieję;), kwiatek ma być podkładką pod kubek, a mały prostokąt z dziurką - wisiorem na rzemyk. Czy te przedmioty będą się do czegoś nadawały, zależy od tego, czy aby szkło się nie wyleje...
Wychodzi zatem, że w sumie nic pewnego nie mam;) Coś może pęknąć, coś wylać i przykleić się do podstawki... Wszystko okaże się na ostatnich zajęciach, gdy będziemy część wyrobów szkliwić:) Wielka niewiadoma... ;)
Z domowych robótek coś tam ruszyłam.
Mam też prawie kilka zakładek - chyba moje ulubione drewienko. Wymagają lekkiego wykończenia...
Muzyka na dziś ...
utworek bardzo optymistyczny - uwielbiam
i młoda utalentowana osoba
oby głos jej się zbytnio nie zmieniał, lubię bardzo taką barwę... ;)
dziękuje za piekny komentarz Twoje glinki sa świetne :) naprawde i nawet masz córcie Maje tak jak ja :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Magda