....lubię oglądać filmy, różne różniaste;)
Przez dwa lata w czasie studiów pracowałam w kinie, bardzo dobrze wspominam ten czas. Nocne przeglądy w niewielkim gronie, a rano egzamin na przykład... ;) Uwielbiam też klimat prawie pustej ciemnej sali kinowej i horror na ekranie:) Tak oglądałam przedpremierowo Gothikę... Byliśmy na seansie w 8 osób chyba, albo coś koło tego;) Film ruszył jakoś około pierwszej w nocy. Darłam się niemiłosiernie, koleżanka obok mnie też - siedziałyśmy same w rzędzie, a rząd nad nami jeszcze kilku naszych znajomych - też pokrzykiwali... Bałam się koszmarnie a jednocześnie rewelacyjnie bawiłam. Potem oglądałam Gothikę na monitorze komputera, jeden raz, w takim wydaniu to zupełnie inny film ... ;) W ciągu tych dwóch lat jeszcze wiele filmów obejrzałam, gdyż z racji wykonywanej pracy byłam dość na bieżąco, ale chyba wtedy zrobiłam się już dość wybredna w tym względzie i nie wymienię żadnego... no może malutki wyjątek... Powrót króla (Władca Pierścieni;)) utwór na końcu filmu... coś pięknego:) Skusiłam się nawet na noc filmową z całym cyklem - ciekawe doświadczenie, temat oczywiście dobrze mi znany, że warto obejrzeć wiem i zdania nie zmienię, ale tyle godzin w fotelu... nigdy więcej... ;)
Z filmów z czasów licealnych zapamiętałam i do tej pory uwielbiam Ostatniego Mohikanina. Właściwie głównie za muzykę, ale romantyczną historię, piękne krajobrazy również z przyjemnością od czasu do czasu sobie odświeżę;) Generalnie filmy oglądam słuchając muzyki jak widać...
Z czasów licealnych również i późniejszych muszę wspomnieć Stephena Kinga i filmy na podstawie jego utworów. Zaczytywałam się bardzo we wszystkim co wyszło spod pióra Mistrza... Mam w swojej biblioteczce z 40 pozycji Kinga i wciąż wielbię! Jednak w czasie ciąży i po niej jakoś odeszłam od tematu i coś na razie nie powracam. Niemniej jednak Rose Red - chyba ze 3 czy 4 godziny ciągłego strachu jest przyjemnością, na jaką sobie jeszcze na pewno pozwolę;)
także Miasteczko Salem, Sztorm stulecia i wiele innych...
Z bardziej romantycznych pozycji to na pewno Notebook, Dirty Dancing, Krew jak czekolada...
A bajka Up też się liczy za film? I ostatnio z dzieciakami moimi na Hugo i jego wynalazek się wybraliśmy... Piękny film. Dziecioły nie wszystkie załapały w czym rzecz chyba, z resztą film bez dubbingu i miałam mały bunt, ale zdecydowanie dostosowany do wieku, więc bunt osłabł, a na końcu było już tylko zadowolenie u młodej publiczności. Ja się popłakałam oczywiście, łatwo mi się oczy pocą na filmach, a film z pewnością jeszcze obejrzę.
i film, który lubię tylko tak po prostu, to Ostatni Samuraj...
Pewnie mogłabym tak wymieniać bez końca,...Wielu tytułów tu brakuje, ale już poprzestanę na tym... ;)
Do zabawy zapraszam
Longredthread, Podwiatr i Bartka :) Z chęcią ogromną podpatrzę Wasze tytuły:)
:))) I znów mam tyły..nic nie oglądałam...
OdpowiedzUsuńwszystko jest do nadrobienia;) do dzieła! ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję, dziękuję za nominację :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o filmy, to z przykrością muszę stwierdzić, że dawno nic nie oglądałem i ciężko mi się skupić na filmie. Serial to maksymalny czas jaki potrafię skupić uwagę...
Ale postaram się coś napisać na blogu :)
Pozdtawiam
Braveheart, Trzynasty Wojownik, Rycerz Króla Artura, Ostatni Mohikanin, Wichry Namiętności, Brokeback Mountain, Człowiek-Pies, Miasto Aniołów, American Beauty, Tańcząc w Ciemnościach, Old Boy, Dirty Dancing. Nowych superprodukcji nie lubię, jakoś nic mi w oko nie wpadło. Nie zrobię z tego oddzielnego postu niestety, bo muszę przecież w końcu jakieś zdjęcia powrzucać :D
OdpowiedzUsuńNo i oczywiście Zapach Kobiety(!)
OdpowiedzUsuń