Zakładki doczekały się sznureczków. Miały być tasiemki, lecz do "męskich" nie pasowały;) Jakoś tak wyszło przypadkiem, że padło na rzemyki. Tak bardzo spodobały mi się wersje z kolorowymi rzemieniami, że wszystkie zakładki zamiast tasiemek mają takie.
Z pewnością będą wspaniałym prezentem dla wychowanków :)))
OdpowiedzUsuńZakładki super. Pomysł fantastyczny! Tylko pozazdrościć takiej wychowawczyni!!! Oby mocy starczyło na długo. Buziaki "pani psor" ;)
OdpowiedzUsuńPoprzez bloga i te piękne, ciepłe wpisy - jawisz mi się jako naprawdę interesująca osoba!:)
OdpowiedzUsuńDzięki dziewczyny:) Zakładki się chyba spodobały:) W wakacje dwójka moich wychowanków miała ur. i teraz we wtorek jeden, więc od razu wręczyłam trzy - dwóm chłopcom i jednej dziewczynce:) Cała trójka z nieśmiałymi uśmiechami ładnie podziękowała. Inni pytali, czy aby na pewno dostaną też swoje zakładki, gdy będą mieli ur.;)
OdpowiedzUsuńCantara, dziękuję Ci bardzo za Twoje miłe słowa:) Sprawiłaś mi ogromną przyjemność:)
Sliczne te zakladki i jaka fajna maja Pania nauczycielke!!!
OdpowiedzUsuń