niedziela, 25 września 2011

Naszywka na pościel

Maja potrzebuje naszywkę na pościel przedszkolną. Głowiłam się i próbowałam, ale szycie ręczne dzianiny to masakra jakaś. Krojenie, dla takiego laika jak ja, również. Wymyśliłam więc, po kilku próbach, filc. Oto efekty:


A że wczoraj zasnąć nie mogłam, to około drugiej w nocy skończyłam szycie:) Rano nie wstawało mi się fajnie, ale cieszę się, że naszywka gotowa! Mai się podoba i mam nadzieję, że będzie ją bezbłędnie rozpoznawała.




I wspominki z liceum:) Do tej pory czasem MUSZĘ posłuchać. Taki dzień miałam wczoraj.


5 komentarzy:

  1. Świetna naszywka! Bardzo pomysłowa i oryginalna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, a mi mojej z pierwszej grupy nie oddali. Muszę sie upomnieć, bo śliczna była, z misiem. W H&M kupowalam. Jak się szyc nie umie to trzeba sobie w ten sposob radzić niestety. Twoja etykietka jest prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny:)

    Podwiatr ja nie kupiłam, bo jakoś nie pomyślałam o tym;/ Patrz jakie proste wyjście z sytuacji było, tylko ja muszę zawsze na około ;) Ale na szczęście już za mną, to nie mam co narzekać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza naszywka, na pewno Majeczka zadowolona!!!

    OdpowiedzUsuń