i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to lubię:)
Dziś podgoniłam drewienka - kilka zakładek do książki i podkładki pod kubek. Lakierowanie dokończę jutro dopiero, ale efekt dzisiejszy już mnie zadowala nawet:) Najbardziej podobają mi się najwęższe części przedmiotów - nałożyłam na nie srebrny lakier dekoracyjny. Starałam się nakładać go równo i nie 'wychodzić' poza obszar, jednak przez nieuwagę się rozmazało - samo;p i potem wszędzie już z rozmysłem rozmazałam ja:) Wygląda to jakby pod spodem było srebro. Nieregularne srebrzyste ramy i spękania bardzo mi tu odpowiadają. Mam nadzieję, że nowe właścicielki drewienek też będą zadowolone;)
Zakładkom brakuje tasiemek - będą, będą. Muszę tylko wybrać się do pasmanterii - marzą mi się srebrzyste dość cienkie tasiemki, a na końcu coś 'dyndającego' - może mały guziczek, może koralik... jeszcze sama nie wiem ;)
Podkładki pod kubek mają jedną prawą stronę, ale zakładki do książek już niekoniecznie - część ma różne, ale podobne motywy, a część takie same.
Motyla mania wciąż mi dolega, co widać powyżej, ale chyba chyli się ku końcowi z prostej przyczyny - skończyły się motyle serwetki:D Zakładkę z dziewczynką na plaży i jasną z motylkiem podkładkę pod kubek zostawiam dla siebie - reszta już ma przeznaczenie inne. W kolejce czekają jednak pozostałe drewienka. Zabawa z nimi jest mega przyjemna, więc, mam nadzieję, długo nie będą musiały czekać:)
Naprawdę śliczne te drewienka!Zdrówka życzymy!!!!...dla Was i dla nas:)
OdpowiedzUsuńŚliczne prace! :)
OdpowiedzUsuńZdrówka!
CU DOW NE !!! wszystkie.
OdpowiedzUsuńZdrówka i dla Was, dziewczyny:) I dzięki za pochwały:)
OdpowiedzUsuń