Stieg Larsson Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet to książka, którą z czystym sumieniem polecam każdemu! Jest to pierwsza część trylogii Millennium, więc już zacieram łapki z radości w oczekiwaniu na następną;) Uwielbiam książki z podobnym klimatem. Czytałam ją, gdy tylko mogłam i gdzie tylko mogłam. Cierpiałam musząc się od niej oderwać. Po przeczytaniu ok 200 stron musiałam na 5 dni odłożyć książkę na półkę. Dziś po przerwie wróciłam i już nie zostawiłam;)
Dlaczego warto sięgnąć po ten utwór Larssona?
Po pierwsze książka napisana jest świetnym językiem. Czyta się ją bardzo przyjemnie, łatwo i szybko.
Po drugie bohaterowie, szczególnie Mikael i Lisbeth, wątki kryminalne, atmosfera - wszystko jest doskonale skomponowane. Już się cieszę na drugą część, gdzie główną bohaterką jest wspomniana wcześniej Lisbeth, którą bardzo polubiłam;)
Po trzecie właśnie ogromnym dla mnie plusem jest tu fakt, że Mężczyźni... są dopiero pierwszym tomem trylogii. Uwielbiam poznawać nowym bohaterów. Lubię jednak również trochę przy nich pozostać;) Przepadam wprost za różnego rodzaju cyklami, sagami i innymi wielotomowymi utworami;))
Jedna rzecz mnie zaskoczyła w książce. Główna zagadka zostaje wyjaśniona sporo przed końcem powieści, a ja dalej czytałam z ogromną przyjemnością i zaangażowaniem. Dalej nie traciłam zainteresowania tematem i nie mogłam przestać czytać;) A działo się do samego końca... ;)
Zdecydowanie warta przeczytania!
Jedna ważna sprawa!!! Nie wolno zaczynać czytać, gdy ma się coś ważnego do zrobienia! :D Dobrze, że jutro jest niedziela i co nieco nadrobię;)
M. kiedy mogłabym wymienić pierwszego Larssona na drugiego;))?
Najbardziej zachęciło mnie kiedy napisałaś, że nawet po rozwiązaniu zagadki czytałaś ksiażkę z ta samą pasja - to oznacza chyba, ze Mężczyźni...to nie zwykły kryminał, a po prostu bardzo dobra ksiażka
OdpowiedzUsuńNaprawdę dobra:) Szczerze polecam!
OdpowiedzUsuńBędziesz musiała ostatnie pytanie zadać Daglesiakowi czyli naszej Uli, bo ona właśnie wciąga drugą część trylogii :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę,że książka się spodobała :)
Cantara jak tylko będziesz miała okazję przeczytania, to korzystaj :) warto warto warto!!!
Hehe no poczekam, poczekam:) Mam jednak nadzieję, że nie jakoś strasznie długo;))
OdpowiedzUsuńPopieram, popieram- saga Millenium warta przeczytania! :)))
OdpowiedzUsuńJa widzialam film - taki sobie, teraz krecą amerykanski remake, a w trailerze do niego jest nowa piosenka trenta reznora.
OdpowiedzUsuńGdzieś słyszałam lub czytałam że film słabszy jest niż książka. Nie widziałam, chętnie jednak kiedyś obejrzę i porównam;) Podtrzymuję jednak że książka super;)
OdpowiedzUsuń