poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Prezent dla J.

Dziś prezent trafił w ręce właścicielki i mam nadzieję, że się spodobał;)

A dla siebie wykleiłam krowę na puszce:D Taka słodka była, że nie mogłam się powstrzymać. Poza tym nie miałam co z pędzlami, szydełkami itp zrobić:) Teraz są w jednym miejscu, więc jest większy porządek!


Wykleiłam też motyw lawendowy na drugiej puszeczce i zasadziłam w niej samą lawendę właśnie:D Zdjęcia nie udało mi się już zrobić, ale i tak nie sama puszka tu się liczy, a jej zawartość. Z niecierpliwością czekam na roślinę! :) Dzięki Galopku! I dzięki za książkę! Nie mogę niestety czytać ciągiem i nie bardzo mi się to podoba ehh... Stieg Larsson wciąga bardzo!


8 komentarzy:

  1. Skrzyneczka jest super, a zwłaszcza motyle...
    Super zdjęcie ze wszystkimi skarbami, nie tylko do decu. Fajne fotki, jednak Twój aparat daje radę... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A krowa jest naprawdę słodka... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Edytko aparat daje rade zdecydowanie:)
    Krowa cudna! Czekam aż zakwitnie lawenda.
    Skrzynka dla Julki śliczna i kupiłam serwetkę też z tym motywem.Ja kubki na pędzelki i duperelki robię ze szklanek po nutelli:)I cieszę się,że zaraziłam Larssonem.Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Skrzyneczka świetna! :) Taka bardzo kobieca, delikatna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki, dziewczyny, za miłe słowa:)

    Aparat się stara;) Na razie zaniecham narzekań na niego;)

    A Larsson na półce;/ Jak w pierwszy dzień stuknęła dwusetna strona tak teraz ani jednej więcej - nie mam kiedy;/ Ale przeczytam na pewno! Bardzo podoba mi się jej klimat;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W życiu bym się nie domyśliła, że są tu jakieś niedociągnięcia gdybyś mi o nich nie naopowiadała. Choć w sumie nawet teraz nie umiem ich wskazać :P.
    Jesteś za bardzo samokrytyczna, My Dear.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może coś w tym jest, kto wie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak to kiedyś powiedziała Dor "samokrytyka zabija geniusz" :)

    OdpowiedzUsuń