wtorek, 18 grudnia 2012

coraz bliżej święta...

Zrobiłam trochę małych bombek, ale fotek nie wykonałam - sporą część rozdałam w weekend. Oto co zostało:


Dziś i jutro oprócz bombek planuję wykończyć również inny projekt... Od wczoraj, niczym ten świstak z reklamy Milki, siedzę i zawijam... Może nie zawijam, ale robota równie żmudna. Niby nic wielkiego, ale jednak - malowanie kółeczek z rolek po papierze toaletowym to zło! Tak nudnej i wkurzającej robótki dawno nie miałam, ale liczę na ładny efekt końcowy. Tymczasem mam tyle






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz