Kolczyki - próba pierwsza:)
Pierwsze romantyczne - koła o średnicy 5,3cm, z jednej strony pączki róż, z drugiej róża w rozkwicie:) Pod spodem złota farba, crackl, biała farba, rant - złota farba:)
Drugie turkusowe - koła o średnicy 4,9cm, z dziurką, gładkie - bez crackla, piękny, soczysty turkus, naokoło też turkus... dużo turkusu;p
Trzecie ciemne - prostokąty o wymiarach 5cmx2,3cm, motyw czarno-biały. Pod spodem farba srebrna, crackl, farba biała, rant - srebrna farba. W sumie crakl pod czarnym motywem prawie niewidoczny... ;)
Czwarte w komplecie z zawieszką - moje ulubione tulipany:) Motyw kolorowy na białej farbie, ranty też białe. Myślałam, by dać kolor na brzegach, ale podobają mi się właśnie białe:)
Jutro z kolczykami zawalczą moje kółkowe dziewczynki - ciekawa jestem co wymyślą:)
Piosenka z tych, co jak mi wpadną w ucho, to zapętlone brzęczą cały dzień... ;)
O skad ja znam ten utwor :P
OdpowiedzUsuńKolczyki piekne, przedtem nie widzialam szczerze jak beda te czarne wygladac, ale pieknie wygladaja, sama bym zalozyla:)
Normalnie dzieła sztuki! Ale cuda piękne! :)))
OdpowiedzUsuńBuziaki!:)
Śliczne kolczyki:) Mi najbardziej podobają się te turkusowo-zielone, ale wszystkie piękne:)
OdpowiedzUsuńDzięki:) Świetnie mi się nad nimi siedziało i na pewno jeszcze posiedzę:)) Cieszę się, że się podobają:)
OdpowiedzUsuń