Powyżej trzy moje ulubione: kubek nadający się do picia [nie jestem tylko pewna czy pić z niego będę;)], mała miseczka w kształcie serca, z rączką [na orzeszki i inne ziarenka;)] oraz nieduża patera na jakieś owoce czy ciastka.
Do najmniej udanych zaliczę koraliki - widać ewidentnie, że to pierwsza próba. Nałożyłam za grubo szkliwo, które przy wypalaniu trochę spłynęło tworząc wypustkę na każdym niemal koraliku;) Nie do końca o to mi chodziło, ale że to moje pierwsze podejście, to lubię te koraliki i tak;p Coś może z nich wymyślę, a jak nie, to chociaż oczy nacieszę:)
Świetne! I to bardzo!:)
OdpowiedzUsuńMoim faworytem jest patera! Świetna!!!!
OdpowiedzUsuńDzięki:) Lubię próbować czegoś nowego i patrzeć później na rzeczy zostawione na pamiątkę:D A patera już jest używana:)
OdpowiedzUsuń