
Nieduża taca. Używam jej pod małe świeczki, jakieś świeczniki nieduże. Stoi na parapecie i stwarza miły klimat. Gdy wieczorem siedzę obok, świeczki są zapalone i pachnące, a ja czytam lub coś majstruję;) Zrobiona z trzy tygodnie temu, łatwa, prosta, nic szczególnego, jednak jedna z pierwszych po długiej przerwie i dlatego ją lubię:)

Niech wam dobrze służą :)
OdpowiedzUsuńOMG jak Maja pozuje - to pierwsze zdjęcie to jak z pocztówki :). Poza tym - wykapana Ty tylko w wersji blond!!!
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło;) Regułą już jest, że Maja wszystkim wydaje się podobna do taty;)
OdpowiedzUsuń