niedziela, 4 grudnia 2011

Lampiony, ciąg dalszy


Z powodu natłoku zajęć wszelakich praca nad lampionami rozłożona była na kilka dni. Efekty mnie zadowalają. Wszystkie lampiony mają już swoje przeznaczenie. A na stole czekają następne kieliszki - dziś położę primer, aby się później farba dobrze trzymała. Zajmę się jednak zakładkami, które od 2 tygodni pomalowane i scrackowane czekają na swoją kolej. Znów tyle planów a doba coraz krótsza. Jak to się dzieje...



Pod jednym z poprzednich postów koleżanka podała mi linka do jej ulubionego ostatnimi czasy utworu. Chyba dobrze mnie zna, bo teraz i ja słucham Sail;)

4 komentarze:

  1. Kilelichy cudne!Jak robisz ten śnieg? Pozdrawiam - Panda 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Pandko! Zdjęcie masz czadowe!:) A śnieg? - prosta sprawa z nim;) ale pewnie czekają Cię kolejne zakupy;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Lampiony ładniejsze niż moje. Inna serwetka - inny ciekawy efekt. Aż się chce tych świąt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Aneczko! Chce się, chce;) Ale że ładniejsze to nie przesadzaj;) Czekam na następne wspólne warsztaciki:D

    OdpowiedzUsuń